Cytaty
- Och, spać, spać! Strasznie jestem zmęczona.
- Widzę ze smutkiem, że braciszek nie daje pani przyjść do słowa... - rzekł Cezary.
Gdy się zaniósł od samotnego śpiewu, chwyciło go coś za serce. Niepojęta, głucha tęsknota za ojcem sięgnęła do ostatecznej głębi w jego duszy. Czuł, że lada chwila zaniesie się od płaczu. Śpiew jego stał się przejmujący i piękniejszy ponad wszelką pochwałę. Stary, sterany, zapity urzędnik, który już słabo język polski pamiętał, ledwie mógł sobie dać radę z akompaniamentem - drżącymi palcami chwytał współtony, ażeby nic nie uronić, ażeby - uchowaj Boże! - nic nie zepsuć w tej pieśni, co się stała wieszczeniem ponadludzkim, zaiste modlitwą przed Panem. Zdawało się słuchaczom, że to anioł niebiański zstąpił z kościelnego obrazu, stanął przy klawikordzie i zaśpiewał za grzesznych ludzi pieśń błagalną.
|