Cytaty
Nie wyłamie się obłęd ze swego tajnego łożyska, żeby ująć zły dyszel i popchnąć pospołu z tragarzem ten ciężar nad siły.
Nareszcie po wielokrotnych tam i sam posunięciach, z jednego w drugi koniec salonu, Cezary posadził pannę Karolinę. A ledwie osuszył na czole spracowanym pot kroplisty naperfumowaną chustką z monogramem Hipolita Wielosławskiego, ruszył do pierwszej z brzegu panny "z sąsiedztwa". "Wytrząsał" z tejże "koszulę" wielokrotnie. Posadził. Zaraz ruszył - o litości! - do ciotki Anieli.
- Jestem mściwa. Gdyby pan wiedział; z jakim uczuciem czytałam gazety, że tu idą, tu przybywają wyrzucać nas znowu z domów i mordować, rozstrzeliwać, jak rozstrzeliwali w Płockiem za to, że się jest szlachcicem.
|